O blogu

Blog prowadzą Iskra i Kanoa, które chcą zmienić siebie, a przy okazji dobrze się bawić!
Teraz dołączyła Zacna... Co wnosi do bloga...?


Pomóżcie nam się zmobilizować do pisania... przypominajcie na Facebooku i innych stronach... wdzięczne będziemy!

sobota, 30 kwietnia 2011

Camelot z innej persrektywy

Hejoo!

Nie tak dawno ja z Zacną i Kanoą rozmawiałyśmy o Camelocie naszymi oczyma. Zebrałam to razem... Co wyszło? zobaczcie sami:

Daleko, daleko  stąd, na wyspie zwanej dzisiaj Wielką Brytanią, znajdował się miecz wbity w skałę. Nikt go nie mógł wyciągnąć, ale istniała przepowiednia, że ktoś wyciągnie ten miecz. Zrobił to z nudów chłopak imieniem Artur.
Zbudował on zamek Camelot, w którym stał okrągły stół. Stolarz, który go zrobił miał juz dosyć stołów prostokątnych i uparł się, ze stół będzie miał taki a nie inny kształt.
Druid mieszkający w pobliżu zaczarował stół, bo potknął się i różdżka wypadła mu z reki. Różdżka zrobiła swoje i stół już został zaklęty.
Stół miał różowy obrus w krasnoludki do czasu, kiedy przybył do Camelotu Lancelot. Dał on w darze królowi Arturowi obrus robiony na drutach przez jego matkę, a ten bardziej przypadł do gustu królowi.
Rycerze króla Artura nie używali komórek. Woleli internet.
Któryś z rycerzy powiedział kiedyś w wywiadzie dla telewizji zamkowej, ze okrągły stół ma stożkowaty kształt.
Kiedyś zamknęli Lancelota w komnacie zamkowej, bo się nawąchał jakiejś podejrzanej substancji.
Król Artur, jak mówi miejscowa legenda, przed wejściem do pokoju bywał w WC.
Ginewra kochała Artura tylko żołądkiem, lecz niektórzy twierdzą, że poleciała na kasę.
Rękojeść króla Artura miała bardzo typowy jak na tamte czasy kolor różu majtkowego.
Lancelot kiedyś wyznał reporterowi zamkowej telewizji, że komnata z okrągłym stołem znajdowała się w samym środku zamku.
Słynna fosa otaczająca Camelot została zrobiona Przez Merlina (Ręcznie!) z galaretki.
Nie do końca wiadomo, jaka była dewiza Rycerzy Okrągłego stołu,. ale mówi się, że walczyli za galaretkę.
Okazało się, że to nie Okrągły stół był najważniejszą częścią Camelotu. Były to toalety publiczne pod komnatą Ginewry.
Lancelot został porwany przez Panią z Jeziora ale nikt nie wie, dlaczego jego rodzice wyrazili na to zgodę. Mówi się, że nie mogli dostarczyć mu wymaganej ilości Snickersów.
U Pani z Jeziora Lancelot miał lodów pod dostatkiem.Jak donosi TV Camelot, szczególnie zimą.
Woda z Jeziora, w którym wychował się  Lancelot miało kolor brunatno-sraczkowaty. Głownie dlatego, że na jego dnie rosły palmy daktylowe.
Krzesła były sześciennego kształtu i również były zaczarowane (nocami fruwały po komnacie, więc zamykano ją na klucz)
Artur najczęściej mył zęby polędwicą. Miał potem koszmary.
Artur był wybitnie wykształcony jak na swoje czasy. Umiał liczyć do 99, bo tylu miał mądrych rycerzy.
Merlin był bogaty. TV Camelot podaje, że posiadał szpanerską piżamę z Pumy.
Artur wstawał bardzo wcześnie. Na 4.15 nastawiał budzik, aby  dobudzić Ginewrę.
Artur chorował na oczy. nie widział na drugi koniec stołu. Chodził do apteki na przeciwko, jednak naukowcom nie udało się ustalić, kto był jej właścicielem. TV Camelot ustaliło, że król kupował tam Marsjanki.
Lancelot przemycał Marsy z kiosku w opakowaniach po Lay'sach Hipiti.
Podobno Ginewra miała ukrytą tożsamość. Niektórzy twierdzą, że był to mężczyzna.

Cóż...  mam nadzieję, ze nasze przypuszczenia nie są prawdziwe. Inaczej moje wyobrażenie o Camelocie rozpadłoby się w kawałeczki.
I smocze masło maślane,

Iskra,
oraz pośrednio
Kanoa i Zacna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz